Najczęściej powtarzam przed sesją jedno zdanie: nie ma gorszego oświetlenia, jest tylko gorzej przygotowany model. Oto lista, która naprawdę działa.
1. Sen i nawodnienie
Wyspanie to tani make-up. Wyspana twarz odbija światło inaczej — mniej korekty, więcej naturalności na kadrach.
2. Ubrania w stonowanej palecie
3–4 zestawy w odcieniach, które lubisz — biel, beże, czerń, granat. Unikaj drobnego wzorów i logotypów; na 24 MP każdy piksel się liczy.
3. Makijaż „less is more"
Przy naturalnym świetle widać wszystko. Matowa baza + rzęsy + odcień ust — i tyle. Resztę zrobi oświetlenie.
4. Zrób testy w lustrze
Nie w telefonie. Prawdziwe lusterko przy oknie: które kolory Ci służą, które fryzury się trzymają. 15 minut przed sesją to za późno na eksperymenty.
5. Przyjdź 15 minut wcześniej
Nie po to, żeby gonić, tylko żeby się rozluźnić. Pierwsze kadry są zawsze napięte — dajmy im 20 kadrów, żeby odpłynęły.
6. Muzyka
Wspólna playlista na telefon — nawet 3 piosenki. Muzyka łamie lodów szybciej niż jakakolwiek instrukcja.
7. Zaufaj selekcji
Na 500 kadrów z sesji wybieram 30. Nie, nie wyrzucam Twoich ulubionych — wybieram te, w których jestes, nie tylko pozujesz.