Za kulisami: sesja ślubna w Bochni, od przygotowań do oczepin

Pierwszy plik: 6:40, kuchnia w domu panny młodej. Światło o poranku jest miękkie i niebieskawe — idealne na przygotowania. Pierwsze kadr wychodzi zwykle zanim gość w ogóle pomyśli o uśmiechu.

Św. Kinga — cerkwia na ścianie

Bochnia ma to, czego inne miasta Małopolski zazdroszczą: zabytkowa cerkwia św. Kingi z czerwonej cegły. O 11:00 para wchodzi do kościoła, o 11:30 — już jesteśmy na zewnątrz. Cień od elewacji daje naturalny softbox na portrety pary.

Złota godzina na rynku

Najważniejszy odcinek sesji: 45 minut przed zachodem słońca. Portrety pary na rynku, bochniańskie kamienice za ramieniem, ciepłe światło. To tutaj powstają kadry, które para ogląda co roku.

Wieczór: reportaż, nie sesja

Na weselu nie dyryguję. Stoję tam, gdzie jest energia — przy parkiecie, przy tańcu rodziców, przy oczepinach. O 23:00 wyłączam lampę i wracam do hotelu z pełną kartą. Pierwsze premiery — jeszcze tej nocy.

Wasz dzień się zbliża? Zarezerwuj →

Chcesz tak samo?

Zarezerwuj termin — kalendarz zawsze aktualny.

Zarezerwuj termin