Moje 5 ustawień do sesji plenerowych (i dlaczego je nie zmieniam)

Kiedy ktoś pyta „na czym fotografujesz?", odpowiadam: na ustawieniach, które nie zmuszają do myślenia. Kiedy światło się zmienia, nie szukam w menu — patrzę na kadr i działam.

Tryb A (aperture priority)

Diapragma f/2.0–f/2.8 na portrety, f/8–f/11 na grupy i architekturę. Autofokus na oczy (AF na oczy włączone na stałe) — nie zmieniam tego nawet na sport.

ISO auto z limitem 1600

Przy dobrym świetle ISO 100–400. Jeśli kamera podbija wyżej, znaczy że brakuje światła — wtedy doświetlam lub zmieniam kąt. Nigdy nie idę na „szum, ale ostro".

1/500 jako punkt startowy

Sesje plenerowe = ruch. Dzieci, wiatr we włosach, gesty. 1/500 zamraża i nie przepala przy słońcu. Zamykam do 1/2000 tylko przy sportach.

85 mm — moja soczewka portretowa

85 mm / 1.8 — kompresja bez deformacji, bokeh bez plastiku. Na 35 mm robię kontekst i grupy, ale portret? 85 mm zawsze.

WB: auto, a potem korekta

Nie ustawiam białego balansu ręcznie — patrzę na histogram i koryguje w postprodukcji. To oszczędza 20 minut na sesję i daje pełną kontrolę.

Zobacz pakiety sesji →

Chcesz tak samo?

Zarezerwuj termin — kalendarz zawsze aktualny.

Zarezerwuj termin